Zagraniczny finał jubileuszowego sezonu GBL 2026
Dwadzieścia lat Golf Business League doczekało się godnego finału. Dziewięciu najlepszych graczy sezonu oraz grono towarzyszących im uczestników spędziło pięć dni nad włoskim Jeziorem Garda wśród term, winnic i dwóch mistrzowskich pól golfowych. Oto jak wyglądał ten wyjątkowy wyjazd i kto sięgnął po najwyższe laury sezonu 2026.
Poznajcie zwycięzców zagranicznego finału Golf Business League 2026!
Rywalizacja w finałowym turnieju była wyjątkowo wyrównana. W klasyfikacji głównej Stroke Play Brutto najlepszy okazał się Krzysztof Klicki, który dwoma rundami (82 i 80 uderzeń, łącznie 162) wyprzedził o zaledwie jedno uderzenie Jarosława Klickiego (163). To był naprawdę najmniejszy możliwy margines, o włos od podium zabrakło Jarkowi dosłownie jednego uderzenia. Trzecie miejsce w klasyfikacji brutto zajął Przemysław Giel (169).
Krzysztof Klicki zanotował jednak podwójny sukces! Oprócz zwycięstwa w klasyfikacji brutto, wygrał również klasyfikację Stableford Netto. W geście absolutnego fair play i sportowej klasy, Krzysztof honorowo oddał swoje miejsce na podium netto, przepuszczając kolejnych zawodników. Dzięki temu ostateczna klasyfikacja Stableford Netto finału przedstawia się następująco:
- Przemysław Giel
- Tomasz Stefanowicz
- Sławomir Arabczyk
Relacja z wyjazdu nad Gardę:
Dziewięciu najlepszych graczy sezonu Golf Business League wraz z resztą towarzyszącej im grupy stało już w termach QC Terme, patrząc jak słońce zachodzi nad Jeziorem Garda w kolorach, których próżno szukać w Polsce o tej porze roku. Tak zaczął się finał jubileuszowego, 20. sezonu Biznes Ligi…
Na kolejne dni hotel QC Terme Garda stał się bazą wypadową całej ekipy: klimatyczny, z doskonałym zapleczem SPA i basenami termalnymi, idealny na regenerację po dniu pełnym golfa. Pierwszy wieczór upłynął spokojnie przy lampce wina, rozmowach, powolnym wchodzeniu w rytm włoskich wakacji. Nikt jeszcze nie wiedział, że kolejny dzień przyniesie jedną z tych historii, które zostają w pamięci na dłużej niż sam wynik turnieju.

Rano ekipa ruszyła na pole Arzaga Golf Club – pierwszą rundę turniejową finału. To właśnie tego dnia, gdzieś pośród golfowych dołków, zdarzył się moment, który na chwilę odsunął emocje sportowe na dalszy plan: Leszek Bać został trafiony piłką golfową w głowę. Niestety z tego powodu trafił do szpitala, a przez to przepadły mu wyniki z czterech dołków. Mimo zdarzenia dzień zamknięto zgodnie z planem, a wieczorem przyszedł czas na coś zupełnie innego – wyjazd do Salò, jednej z najelegantszych miejscowości nad jeziorem, na kolację organizowaną przez sponsora, Falkensteiner Lake Garda. Grupa zwiedziła nową inwestycję dewelopera, oddaną do użytku zaledwie miesiąc wcześniej, pod koniec września 2026 roku, a wieczór zamknęła elegancka kolacja w tym imponującym miejscu.
Następny dzień miał odpowiedzieć na pytanie, czy wczorajszy incydent odbierze Leszkowi formę. Odpowiedź przyszła szybko i była zaskakująca. Mimo urazu z poprzedniego dnia i mocno zranionej głowy, Leszek wrócił na pole San Vigilio Golf na drugą rundę turnieju i zagrał jeszcze lepiej niż wcześniej! To był ten rodzaj sportowej determinacji, o której opowiada się jeszcze długo po zakończeniu sezonu. Gdyby nie ten feralny moment pierwszego dnia, końcowa klasyfikacja mogła wyglądać zupełnie inaczej. Wieczorem, gdy emocje sportowe sięgnęły zenitu, odbyła się uroczysta kolacja finałowa połączona z wręczeniem nagród i czas na podsumowania, gratulacje i chwilę wytchnienia po dwóch intensywnych dniach rywalizacji.

Po dwóch dniach pełnych emocji i jednym przygodowym epizodzie przyszedł czas na wytchnienie. Ostatnie dwa dni wyjazdu miały już zupełnie inny, luźniejszy charakter. Golf wrócił do swojej rekreacyjnej formy – dwie kolejne rundy na polu Arzaga Golf Club, tym razem bez presji klasyfikacji, przerywane lunchem Pizza&Pasta w klubowym domku i popołudniami spędzonymi w termach. Przez cały ten czas, jakby na stałe wpisana w krajobraz, towarzyszyła uczestnikom niespodziewana maskotka wyjazdu – urocza nutria, regularnie pojawiająca się gdzieś na obrzeżach pola.

Pogoda, jakby wiedziała, kiedy sezon się kończy, dopisywała znakomicie przez całe pięć dni – słońce towarzyszyło graczom aż do ostatniego uderzenia turnieju. Deszcz spadł dopiero wtedy, gdy wyniki były już rozdane, a nagrody wręczone, jakby czekał w kolejce, żeby nie przeszkodzić w niczym ważnym.
Tak zamknął się jubileuszowy, 20. sezon Golf Business League: czterema turniejami w Polsce i finałem, który nad Jeziorem Garda połączył sport, emocje i jak pokazała historia Leszka – prawdziwą sportową determinację. Gratulacje dla wszystkich zwycięzców, dla Leszka za pokazanie, czym jest walka do końca, i dla całej ekipy.
Do zobaczenia w kolejnym sezonie!


